Obserwatorzy

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Ja nie gadać po slovackiemu.

Nie lubię notek bez obrazków, są jakieś nudne :P
Nie było mnie kilka dni, bo byłam na Słowacji z... moim tatą, bratem, jego żoną, siostrą żony mojego brata - Wiki (ale to zagmatfane :P) i... ze mną, hah.
W pierwszy dzień poszliśmy do Słowackiego Raju pochodzić po górach (było nieźle), a w drugi poszliśmy wszyscy do Aquaparku "Tatralandia". Kto jest ciekawy, możecie sprawdzić na Googlach, jest mnóstwo filmików. Najlepsza była zjeżdżalnia "Boomerang". Co prawda na nią nie poszłam, bo napewno miałabym stracha, ale wystarczył mi widok z boku xD

Jednym słowem, było super, ale wróciłam wczoraj... nie, stop - dzisiaj, po północy. Żeby was nie zmyliło, to było wczoraj, ale że było po północy, było dzisiaj... Ech, nic już nie rozumiem :P Hah. No dobra, dzisiaj.
No to wróciłam dzisiaj, i byłam taka zmęczona...
A na dodatek tak się SPALIŁAM na słońcu, jestem taka czerwona, że szok ;o Mogę spokojnie udawać pomidora.
No nic, to kończę! ;)

0 komentarze: